UWAGA! Ta strona internetowa Gromu Golina używa plików cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na ciesteczka. Aby to zmienić należy zmienić ustawienia przeglądarki.

Zrozumiałem

http://gromgolina.pl/images/aa_logo_Grom_Golina.pngW świąteczny czwartek Grom pokonał Czarnych Dobrzyca 3:0 (3:0) rewanżując się za porażkę z rundy jesiennej.

Kilka dni po spotkaniu derbowym z Witaszycami Grom ponownie grał z bliskim rywalem tym razem z Czarnymi Dobrzyca. Nasz zespół do spotkania przystępował w mocno  okrojonym składzie, za to rywale przyjechali w najmocniejszym zestawieniu. Nie przeszkodziło to jednak w odniesieniu przekonywującego zwycięstwa.

Początek spotkania był bardzo wyrównany obydwa zespoły starały się przejąć inicjatywę. Lepiej udało się to Gromowcom, którzy w 13 minucie objęli prowadzenie. Piłkę w środkowej strefie wywalczył rozgrywający bardzo dobry mecz Krzysztof Gładczak i po trójkowej akcji z Kamilem Stasiakim i Krzysztofem Potarzyckim ten ostatni plasowanym uderzeniem wywalczył prowadzenie. Grom poszedł za ciosem i po kilku minutach ponownie trafił Potarzycki, a asystę zaliczył Stasiak pełniący w tym dniu rolę kapitana. Potarzycki po chwili mógł zaliczyć klasycznego hattricka jednak przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem. Grom grał bardzo pewnie i mądrze w obronie kierowanej przez doświadczonego i nie do przejścia w tym dniu Remigiusza Sobczaka. Za to w ataku  stwarzał kolejne okazje. Po akcji Jakuba Goździaszka w ostatniej chwili interweniowali obrońcy. Bramkę powinien zdobyć rozgrywający jedno z najlepszych swoich spotkań w seniorach, młody Miłosz Wachowiak, jednak w doskonałej okazji trafił w bramkarza. Do siatki mogli trafić także Stasiak i Gładczak. Ataki Gromu przyniosły jednak efekt w 33 minucie. Po zagraniu Sobczaka i klasycznej akcji skrzydłowych wynik podwyższył siedemnastoletni Jakub Nowicki po dośrodkowaniu Potarzyckiego. Do przerwy Grom pewnie prowadził, a przewaga mogła być jeszcze większa.

Po zmianie stron gra już nie była tak okazała. Widać było zmęczenie po niedawnym spotkaniu derbowym. Goście próbowali zmniejszyć straty , jednak solidnie grała linia obronna. Wiele pojedynków z napastnikami wygrywał Patryk Bierła sprawdzając się w roli stopera i rozgrywając dobre zawody. Akcje oskrzydlające zablokowali Marcin i Adam Bryll. Grom pomimo przeciętnej gry mógł podwyższyć prowadzenie. Swoje kolejne bramki mógł zdobyć nie do powstrzymania dla rywali Potarzycki jednak zabrakło mu spokoju i wyrachowania. Także w tej części meczu przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem a, przy podaniach do zmienników Kubiaka i Radomskiego zabrakło precyzji. W 80 minucie goście musieli grać w osłabieniu po tym jak obrońca "wyciął" wychodzącego na czystą pozycję Potarzyckiego. Gra w przewadze rozluźniła nasz zespół i w końcówce rywale oddali dwa strzały jednak na posterunku był Paweł Maciejewski coraz pewniejszy punkt zespołu. Co ciekawe w końcówce meczu w ataku Gromu grało... dwóch bramkarzy Krzysztof Antoniewicz i Kacper Radomski. W końcówce zadebiutował Paweł Ignasiak "popularny majster - dobry duch zespołu" Ostatecznie Grom zasłużenie zwyciężył rewanżując się rywalom za porażkę 0:4 w rundzie jesiennej.

" Cieszą trzy punkty z solidnym rywalem. Po analizie rywali oraz pojedynku z rundy jesiennej zagraliśmy odpowiednio taktycznie. Zmieniliśmy na dziś ustawienie. Wyeliminowaliśmy atuty ofensywne rywali , sami stwarzając spore zagrożenie. Pierwszą połowę zagraliśmy dobrze i mądrze taktycznie. Po zmianie stron zrealizowaliśmy jeden cel  na zero w tyłach, natomiast zabrakło w tej części dobrych wyborów w grze ofensywnej, konstruowania gry i to wymaga analizy. Cały zespół zagrał z zaangażowaniem, z sercem.  Kilku zawodników rozegrało dziś bardzo dobre zawody. Gratuluje moim graczom piłkarskiego charakteru. Wiem że włożyli sporo trudu w to spotkanie szczególnie po wyczerpującym meczu derbowym w niedzielę.  Liczę że w kolejnym spotkaniu wykrzesamy z siebie odpowiednie pokłady energii i pokażemy się także z dobrej strony w Pieruszycach" - podsumował spotkanie trener Gromu Sebastian Waszkiewicz.

GROM GOLINA - CZARNI DOBRZYCA 3:0 (3:0)

1:0 Krzysztof Potarzycki po podaniu Krzysztofa Gładczaka (13 min)

2:0 Krzysztof Potarzycki po podaniu Krzysztofa Gładczaka (17 min)

3:0 Jakub Nowicki po dośrodkowaniu Krzysztofa Potarzyckiego (33 min)

GROM : Paweł Maciejewski (90 min Paweł Ignasiak), Adam Bryll, Remigiusz Sobczak, Patryk Bierła, Marcin Bryll, Miłosz Wachowiak, Jakub Nowicki (67 min Aleksander Kubiak), Jakub Goździaszek (80 min Kacper Radomski), Krzysztof Gładczak, Krzysztof Potarzycki, Kamil Stasiak (83 min Krzysztof Antoniewicz) - trener Sebastian Waszkiewicz

CZARNI: Mateusz Matłoka, Mateusz JANIK, Michał Kosiński,(71 min Michał Adamiak) Hubert Matyjasik 50 mi Bogumił Mrugacz), Damian Baran (78 min Michał Dzierla), Gracjan Kowalski, Remigiusz Prusak (80 min Szymon Biadała), Patryk Mocydlarz (Jakub Wasielewski), Arkadiusz Prusak (Łukasz Glinkowski), Piotr Ulka, Jacek Wasielewski,

kartki żółte: Remigiusz Sobczak (Grom) Jacek Wasielewski, Bogumił Mrugacz (Czarni)

czerwona kartka: Gracjan Kowalski (80 min)

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze   

0 #1 Raincoat 2018-05-05 10:50
Jak wasz fizjoterapeuta przebiegł więcej metrów niż napastnik drużyny z Dobrzycy XD
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież