UWAGA! Ta strona internetowa Gromu Golina używa plików cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na ciesteczka. Aby to zmienić należy zmienić ustawienia przeglądarki.

Zrozumiałem

W czwartek kolejce Grom przegrał po słabym meczu z Czarnymi Dobrzyca 0:3 (0:2)

 

Pierwszej porażki w sezonie doznali Gromowcy, którzy przegrali z Czarnymi Dobrzyca.

Przed spotkaniem działacze Gromu podziękowali wręczając pamiątkową koszulkę i kwiaty wieloletniemu zawodnikowi Gromu Arkadiuszowi Kowalczykowi, który zakończył swoją karierę piłkarską. Zawodnicy Gromu wybiegli na rozgrzewkę w koszulkach z napisem „Marcin jesteśmy z Tobą „ w celu wsparcia Marcina Brylla, który przed tygodniem doznał kontuzji kolana.

Były to najciekawsze momenty w tym dniu na obiekcie Gromu gdyż mecz nie stał na słabym poziomie dla kibiców, a jedynie zadowoleni z wyniku mogli być rywale.

Spotkanie dobrze rozpoczęło się dla Czarnych , którzy już w 3 minucie  po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, zdobyli prowadzenie. Pierwsze uderzenie głową Krzysztof Antoniewcz zdołał odbić natomiast dobitkę Damiana Barana już nie i było 0:1

Upłynęło kilka minut i było już 0:2  Bramkarz Gromu Antoniewicz dał sygnał obrońcom, że łapię piłkę po czym pozwolił uprzedzić się rywalowi i sfaulował go za co sędzia podyktował rzut karny, wykorzystany przez Damiana Barana.

Gromowcy niczym bokser po nokaucie próbowali się podnieść z desek , jednak w tym dniu nie byli w stanie. Gra stała na słabym poziomie. Czarni skupili się na bronieniu, często wybijając piłkę z dala od boiska, a Gromowcy  nie umieli znaleźć sposobu dotarcia do bramki rywali.

Grom  próbował akcji najczęściej prawym skrzydłem, jednak zawsze brakowało albo precyzji, albo szczęścia. Do przerwy obie drużyny nie stworzyły groźnych akcji ,a wynik brzmiał 0:2

Po zmianie stron i ustawieniu Grom przejął początkowo inicjatywę i wydawało się że może spróbować odrobić straty. Jednak po kilku minutach urazu doznał Gładczak i kolejne zmiany w ustawieniu nie przynosiły efektu. Gra była chaotyczna. Mecz szarpany. Obie ekipy nie stwarzały sytuacji.

Grom mógł w ciągu kilku chwil dobrej gry odrobić straty. W 74 minucie mijając bramkarza faulowany był Jakub Szymkowiak i sędzia podyktował rzut karny. Sam poszkodowany podszedł do jedenastki i… nie trafił w bramkę. Minutę później po akcji Kamila Stasiaka, już do opuszczonej bramki piłkę dobijał Szymkowiak, jednak obrońcy zdołali zablokować strzał. Po tych akcjach już było wiadomo, że w tym dniu Grom punktów nie wywalczy.  Gospodarze popełniali proste błędy, widać było że chcą ale nic im nie wychodziło.  Przyjezdni także nie stwarzali zagrożenia. Najgroźniej było bo rzutach rożnych.

W ostatniej akcji meczu nastąpiło podsumowania występu. Po kolejnym dalekim wykopie Czarnych piłka zmierzała do bramkarza Antoniewicza, który żle obliczył jej lot i… nie trafił jej nogą,  a do pustej bramki z bliska trafił nadbiegający napastnik. Ostatecznie po słabym meczu w wykonaniu obu zespołów goście zwyciężyli 3:0

„ Trudno coś po takim meczu powiedzieć. Dziś od początku nic nam nie wychodziło. Każdy mecz ma kluczowe momenty. Dziś były to rzuty karne. Dla gości podciął nam skrzydła gdyż szybko było 0:2. Dla nas gdy wydawało się że jest szansa na odrobienie strat, zostaliśmy dobici psychicznie. Jednak nie mam pretensji do Jakuba. Wypada nam przeprosić kibiców, którzy oglądali mecz na bardzo słabym poziomie. Rywale byli zabójczo skuteczni. Skorzystali z dwóch prezentów i zasłużenie wygrali.  Jestem przekonany że taki mecz nam się już nie powtórzy i już w następnym spotkaniu pokażemy się z dużo lepszej strony i powalczymy o dobry wynik”  - podsumował trener Sebastian Waszkiewicz.

Grom w niedzielę ponownie zagra u siebie o godzinie 16.00 z RKS Radliczyce.

GROM GOLINA – CZARNI DOBRZYCA 0:3 (0:2)

0:1 3 min

0:2  12 min z rzutu karnego

0:3 90+3

GROM: Krzysztof Antoniewicz, Miłosz Wachowiak, Remigiusz Sobczak, Piotr Ziętek, Adam Bryll, Krzysztof Gładczak (54 min Kacper Mizera), Kamil Stasiak, Jakub Szymkowiak, Krzysztof Potarzycki, Jakub Goździaszek (70 min Jakub Nowicki), Bartosz Kornobis (46 min Łukasz Goździaszek)

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież