UWAGA! Ta strona internetowa Gromu Golina używa plików cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na ciesteczka. Aby to zmienić należy zmienić ustawienia przeglądarki.

Zrozumiałem

W ostatniej kolejce Grom przegrał w Łąkocinach z Ogniwem 1:2 (0:1)

W niedzielę 11 listopada seniorzy rozegrali ostatni mecz ligowy w tej rundzie i w tym roku. Przeciwnikiem był rewelacyjnie grający zespół Ogniwa, który zajmował pozycję lidera z kompletem punktów po dwunastu kolejkach. Grom także zaliczył udaną rundę zajmując pozycję wicelidera, tak więc mecz zapowiadał się emocjonująco i nie zawiódł licznie przybyłych kibiców obu drużyn.

W zespole Gromu nieobecny w tym dniu był Jakub Szymkowiak czołowa postać zespołu.

Przed meczem w związku z obchodami setnej rocznicy odzyskania niepodległości wszyscy uczestnicy wspólnie odśpiewali hymn państwowy, a kapitanowie zespołów wyszli z flagami Polski.

Mecz lepiej rozpoczęli Gromowcy, grając od pierwszych minut mocno zmobilizowani wierząc w korzystny wynik z wymagającym rywalem.

Już w drugiej minucie po uderzeniu z rzutu wolnego Remigiusza Sobczaka, bramkarz miejscowych Piotr Grzmil sparował piłkę na rzut rożny. W kolejnych minutach Gromowcy grali odważnie blisko rywala , gra toczyła się głównie na połowie Ogniwa. Kolejną szansę na zdobycie gola, także po rzucie wolnym miał Miłosz Wachowiak jednak jego uderzenie lewą nogą minęło słupek bramki. Po kwadransie gra się wyrównała zespół gospodarzy zaczął także konstruować akcję ofensywne. W 17 minucie po uderzeniu zza pola karnego napastnika miejscowych Jakuba Kłobuska piłka odbiła się o poprzeczkę. Obie ekipy zaciekle walczyły o korzystny wynik, grając blisko siebie i sędzia często przerywał akcję gwizdkiem. Grom miał sporo rzutów wolnych i rożnych i po jednym z nich głową na bramkę uderzał Bartek Kornobis jednak uderzenie było zbyt lekkie i piłkę pewnie chwycił bramkarz. Miejscowi także po rzucie wolnym uderzali na bramkę jednak nad poprzeczką.

W 27 minucie padła pierwsza bramka meczu.  Po dośrodkowaniu z prawej strony Daniela Krawca , wychodzący do piłki bramkarz Paweł Maciejewski poślizgnął się, a wykorzystując to piłkę głową do bramki skierował najlepszy strzelec ligi Jakub Kłobusek i Ogniwo objęło prowadzenie. Było to pierwsze celne uderzenie miejscowych w światło bramki za to skuteczne.  Dwie minuty później powinno być 2:0, po zagraniu w pole karne do piłki dopadł Mateusz Jankowiak, jednak nie trafił z bliska w bramkę. Gromowcy nie podłamali się takim obrotem sprawy i dzielnie walczyli o korzystny wynik. Przed przerwą dwukrotnie w dobrych sytuacjach znalazł się Krzysztof Gładczak po zagraniach Krzysztofa Potarzyckiego i Bartosza Kornobisa jednak w obu przypadkach uderzając lewą nogą nie trafiał w światło bramki. Ogniwo także atakowało, lecz obie drużyny skutecznie blokowały poczynania ofensywne , nie dopuszczając do klarowanych sytuacji. Do przerwy Ogniwo prowadziło 1:0

Po zmianie stron początek należał do gospodarzy , którzy oddali dwa uderzenia na bramkę i wykonywali rzuty rożne. W kolejnych minutach gra była bardzo wyrównana podobnie jak w pierwszej połowie dużo było piłkarskiej walki, zawodnicy obu drużyn grali bardzo ambitnie i pomimo niewielu okazji strzeleckich mecz mógł się kibicom podobać. Swoich szarż próbował Krzysztof Potarzycki , po faulach na nim Grom miał kilka szans z rzutów wolnych.W 62 minucie gospodarze podwyższyli wynik. Wykorzystując błąd w rozegraniu piłkę przejął dobrze grający skrzydłowy Artur Nowak i dośrodkował w pole karne , a tam świetnie zachował się  najlepszy gracz miejscowych Jakub Kłobusek zdobywając swoją drugą bramkę.

Grom do końca walczył o korzystny wynik.  Po rzucie rożnym w zamieszaniu nikt nie zdołał skierować piłki do bramki. W innej akcji głową na bramkę uderzał Krzysztof Gładczak. W zespole Ogniwa groźnie lecz nad poprzeczką uderzenie z woleja zaliczył Artur Nowak. Obie ekipy walczyły lecz nie stwarzały stuprocentowych okazji. W skutecznych akcjach przeszkadzała także fatalna murawa, która bardzo utrudniała grę obu drużynom.

W ostatnim kwadransie Gromowcy nie mający nic do stracenia zmienili system gry i zagrali jeszcze odważniej. Efektem w 86 minucie była koronkowa akcja po której na czystą pozycję wyprowadzony został Krzysztof Gładczak sfaulowany w polu karnym przez obrońcę. Sam poszkodowany  skutecznie wykorzystał rzut karny i było już tylko 2:1

Grom rzucił się do ataku , lecz Ogniwo wyprowadziło kontrę, po której na bramkę uderzał niecelnie Jakub Kłobusek. Sędzia uznał że w momencie uderzenie napastnik był faulowany i podyktował rzut karny. Próbę nerwów wygrał bramkarz Paweł Maciejewski, broniąc drugi karny w tej rundzie. Gromowcy z całą werwą ruszyli do ataku, chcąc doprowadzić do remisu, jednak miejscowi mądrze i skutecznie bronili korzystnego wyniku. Jeszcze w doliczonym czasie ambitnie grający Kamil Stasiak otrzymał drugą żółtą. a w konsekwencji czerwoną kartkę i nasz zespół kończył mecz w dziesiątkę. Ostatecznie nie udało się odrobić strat i to miejscowi odnieśli zwycięstwo podtrzymując serię zwycięstw i pozycję lidera. Grom z dorobkiem trzydziestu punktów zajmuje pozycję wicelidera. 

Do Łąkocin udała się liczna grupa kibiców Gromu, w tym także głośno dopingujący fan club Grom  prowadzony przez Macieja Plucińskiego , dzięki czemu atmosfera na trybunach także była prawdziwie piłkarska , ale należy podkreślić że kibice obu ekip zachowywali się kulturalnie.

" Był to mecz prawdziwej piłkarskiej walki. Zawodnicy obu drużyn włożyli wiele serca i grali bardzo ambitnie, było dużo twardej gry ale fair play. Znającym się na piłce na pewno spotkanie się podobało. Byłoby jeszcze zapewne na wyższym poziomie technicznym gdyby nie fatalna murawa, przeszkadzająca obu drużynom w skutecznych akcjach.  Mecz był wyrównany, zacięty. O zwycięstwie zdecydował skuteczny napastnik miejscowych. Przegrana zawsze boli i będziemy brać z niej lekcje i wyciągać wnioski z popełnionych błędów. Moim zawodnikom nie mogę odmówić słów uznania za charakter, zaangażowanie i grę do końca. Rywalom gratuluje świetnej serii, zasłużonej pozycji lidera i życzę możliwości gry na lepszej murawie.  Dziękuje także kibicom za wsparcie !! " - podsumował mecz trener Gromu Sebastian Waszkiewicz.

OGNIWO ŁĄKOCINY - GROM GOLINA 2:1 (1:0)

1:0 Jakub Kłobusek (26 min)

2:0 Jakub Kłobusek (62 min)

2:1 Krzysztof Gładczak z rzutu karnego (86 min)

GROM: Paweł Maciejewski, Miłosz Wachowiak, Remigiusz Sobczak, Piotr Ziętek, Adam Bryll, Kacper Mizera (75 min Norbert Matyszczak), Krzysztof Gładczak, Kamil Stasiak, Jakub Goździaszek, Krzysztof Potarzycki, Bartosz Kornobis, ponadto w kadrze: Krzysztof Antoniewicz, Patryk Mankiewicz, Szymon Biadała, Filip Kornobis, Kacper Radomski, Bartosz Becela . Kierownik zespołu Wojciech Radomski, Trener Sebastian Waszkiewicz

OGNIWO: Piotr Grzmil, Adrian Sójka (74 min Patryk Rosiak), Artur Nowak, Marcin Sójka,  Kamil Motyl (40 min Kamil Wojtysiak), Miłosz Ertel, Daniel Krawiec (78 min Paweł Grząszczak), Krystian Hałas, Michał Grzęda, Mateusz Jankowiak (77 min Marek Rosa) Jakub Kłobusek (90 Jakub Zmyślony) ponadto w kadrze Nico Elchenauer, Szymon Michaś, Trener Rafał Dachowski. 

 

 

 

 

Komentarze   

0 #1 Rafał 2018-11-13 23:43
W imieniu LKS OGNIWO Łąkociny dziękujemy za dobry mecz. Było sporo ostrej gry, ale tak należy walczyć o ligowe punkty. Dziękujemy, że przyjęliście nasze zaproszenie na pomeczowego grilla :) Mamy nadzieję, że w czerwcu w dobrych nastrojach zakończymy sezon biesiadą w Golinie ;) POZDRAWIAMY!!!
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież