UWAGA! Ta strona internetowa Gromu Golina używa plików cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na ciesteczka. Aby to zmienić należy zmienić ustawienia przeglądarki.

Zrozumiałem

W pierwszej kolejce rundy wiosennej Grom przegrał na wyjeździe z Sokołami Droszew 3:4 (2:3)

W niedzielę na ligowe boiska wrócili seniorzy. W pierwszym spotkaniu udali się do Droszewa. Mecz rozpoczął się idealnie dla naszej drużyny gdyż już w pierwszej minucie po dobrym  pressingu, świetne podanie otwierające zaliczył Jakub Goździaszek, a pierwszą bramkę w nowym roku zdobył Krzysztof Potarzycki.  Niestety krótko trwała radość gdyż już w 3 minucie był remis.  Po rzucie rożnym uderzeniem głową gracz Sokołów doprowadził do remisu.   Początek spotkania był szybki i obfitujący w bramki gdyż po 8 minutach Grom ponownie prowadził. Najlepszy strzelec Gromu Krzysztof Potarzycki wykorzystał nieporozumienie obrońców i popędził na bramkę wykorzystując z zimną krwią sytuacje sam na sam.

Po pierwszych obfitujących w bramki minutach kolejne były spokojniejsze. Grom kontrolował sytuacje nie dopuszczając rywali do groźnych okazji. Wynik podwyższyć mogli Jakub Goździaszek lecz jego uderzenie z rzutu rożnego z linii bramkowej głowa wybił obrońca oraz Krzysztof Gładczak który dał się uprzedzić obrońcy w polu karnym. Wydawało się że Grom bezpiecznie dotrwa do przerwy, jednak gospodarze odwrócili losy meczu.  W 38 minucie w kontrowersyjnej sytuacji padło wyrównanie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego interweniującego bramkarza Pawła Maciejewskiego "wyciął" gracz Sokoła , a do wypuszczonej z rąk piłki dopadł drugi zawodnik i trafił do siatki. Ku zdziwieniu zawodników i kibiców bardzo słabo dysponowany sędzia tego spotkania wskazał na środek uznając bramkę. Na nic się zdały protesty i tłumaczenia sytuacji, a bramkarz wymagał interwencji medycznej. Grom nie zdążył się otrząsnąć po sytuacji na 2:2 a już przegrywał.  Błąd linii obrony i źle interweniującego Piotra Ziętka wykorzystał napastnik miejscowych ładnym uderzeniem z woleja wyprowadzając gospodarzy na prowadzenie.  Gromowcy jeszcze przed przerwą chcieli  ratować wynik i mieli ku temu okazje. Jednak dwukrotnie wychodzącego na dobre pozycję Potarzyckiego zatrzymała " chorągiewka" sędziego bocznego pokazującego pozycję spaloną.  Gospodarzy uratował też słupek po uderzenie zza pola karnego Miłosza Wachowiaka. Jeszcze w ostatniej minucie do remisu mógł doprowadzić Remigiusz Sobczak lecz jego uderzenie głową było zbyt lekkie i bramkarz zdołał złapać piłkę. Do przerwy pomimo dwukrotnego prowadzenia Grom przegrywał.

Po zmianie stron nasz zespół chciał odrobić "kompromitujący" wynik pierwszej połowy, jednak już w drugiej minucie dostał cios. Po kolejnym rzucie wolnym i złej reakcji zespołu błąd w kryciu popełnił Adam Bryll dając się uprzedzić rywalowi , który z bliska umieścił piłkę w siatce i trzeba było już odrabiać dwubramkową stratę. Niestety po zimowej przerwie oraz wielu "kretowinach" boisko nie ułatwiało prowadzenia gry z czego skrzętnie korzystali gospodarze broniąc się prostymi ale  skutecznymi środkami. Grom przysłowiowo " bił głową w mur" Na bramkę uderzali wprowadzony Jakub Szymkowiak, Gładczak lecz strzały były nieskuteczne. Dobre uderzenie Potarzyckiego instynktownie obronił bramkarz. Dopiero w 77 minucie udało sie zdobyć bramkę kontaktową. Faulowany w polu karnym był Potarzycki, sędzia odgwizdał faul lecz  wskazał  na rzut wolny zza pola karnego. (pewność faulu w polu karnym potwierdza analiza wideo) Na szczęście dla Gromu po dośrodkowaniu z rzutu wolnego w zamieszaniu piłkę po nogach obrońców w siatce umieścił Remigiusz Sobczak.  Ostatnie minuty to ataki Gromu i próba ratowania wyniku , jednak piłka już ani razu nie znalazła drogi do siatki. Najbliżej wyrównania był Wachowiak, lecz z bliskiej odległości źle złożył się do uderzenia. Sędzia doliczył pomimo wielu przerw w grze i zmian zaledwie cztery minuty podczas których gospodarze ośmieszali go wykonując kolejne zmiany w wolnym tempie udając że nie wiedzą kto schodzi i  z czterech minut gry było niewiele. Ostatecznie to gospodarze mogli się cieszyć z wygranej i zdobycia pierwszych wiosennych punktów , Gromowcy musieli pogodzić się z porażką. Rywale nie stworzyli wielu sytuacji bramkowych a zdołali , aż czterokrotnie trafić do bramki i to było główną przyczyną porażki.

" Nie ma co się oszukiwać po takim meczu i wyniku jestem bardzo rozczarowany. Nie przystoi zespołowi walczącemu o czołowe lokaty tracić tylu bramek. Szczególnie jestem zły za pierwszą połowę to kompromitujące że pomimo dwukrotnego prowadzenia schodziliśmy na przerwę przegrywając. Druga połowa była konsekwencją pierwszej, szybko stracona bramka po indywidualnym błędzie jeszcze mentalnie dobiła zespół.  Pozytywne jest to że do końca walczyliśmy o korzystny wynik. Zabrakło czasu i rozsądku w grze. Szkoda że słabszy dzień miał także sędzia , myląc się w kluczowych i bramkowych sytuacjach. Jednak to my jako zespół ponieśliśmy porażkę i wspólnie musimy się z niej rozliczyć. Przed nami kolejne spotkanie w którym zarówno pod względem mentalnym i taktycznym musimy zagrać lepiej i nad tym będziemy pracować w tygodniu" - podsumował mecz trener Sebastian Waszkiewicz.

W kolejnym spotkaniu w niedzielę o godzinie 16.00 Grom podejmie Żaki Taczanów.

SOKOŁY DROSZEW - GROM GOLINA  4:3 (3:2)

0:1 Krzysztof Potarzycki po podaniu Jakuba Goździaszka ( 1 min)

1:1 Mateusz Walkowiak głową ( 3 min)

1:2 Krzysztof Potarzycki ( 8 min)

2:2 Dawid Tomczak (37 min)

3:2 Daniel Leśnierowski (41 min)

4:2 Mateusz Walkowiak (47 min)

4:3 Remigiusz Sobczak po podaniu Jakuba Szymkowiaka (78 min)

GROM: Paweł Maciejewski, Miłosz Wachowiak, Remigiusz Sobczak, Piotr Ziętek, Adam Bryll, Łukasz Lis (35 min Jakub Szymkowiak), Krzysztof Gładczak, Krzysztof Potarzycki, Marcin Jujka, Jakub Goździaszek (73 min Jakub Nowicki), Bartosz Kornobis (82 min Kacper Mizera) ponadto w kadrze Paweł Ignasiak, Patryk Mankiewicz, Bartosz Becela, Szymon Biadała.

 

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież