UWAGA! Ta strona internetowa Gromu Golina używa plików cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na ciesteczka. Aby to zmienić należy zmienić ustawienia przeglądarki.

Zrozumiałem

Po dobrym spotkaniu Grom pokonał vicelidera tabeli Czarnych Dobrzyca 4:1 biorąc udany rewanż za jesienną porażkę w Golinie.

Kibice przybyli w niedzielę na mecz do Dobrzycy nie mogli żałować, gdyż zobaczyli dobre spotkanie okraszone bramkami, były kartki czerwone, żółte , rzuty karne i wiele emocji.

Faworytem spotkania byli gospodarze, którzy zajmowali pozycję wicelidera, a jesienią w Golinie zwyciężyli 3:0 i lepiej rozpoczęli  obecną rundę wiosenną.

Tym razem Gromowcy wzięli srogi rewanż, zasłużenie wygrywając 4:1, a dodatkowo odrabiając straty ze spotkania jesiennego (na koniec sezonu w przypadku równej liczby punktów decyduje bezpośredni bilans spotkań zainteresowanych zespołów)

W zespole Gromu nie mógł z przyczyn osobistych zagrać najlepszy „asystent” Jakub Goździaszek.

 Na początku spotkania obie ekipy grały ostrożnie. W trzeciej minucie Czarni doszli do sytuacji strzeleckiej, jednak uderzenie Prusaka było niecelne.  Była to jedyna groźna okazja gospodarzy w tej części meczu. Gromowcy grali dojrzale , mądrze taktycznie, z każdą minutą osiągając przewagę.

W 9 minucie wyprowadzili zabójczą akcję. Po dobrym rozegraniu z niskiego pressingu w środkowej strefie  i współpracy Bartka Kornobisa z Krzysztofem Potarzyckim ten drugi  prostopadłym podaniem uruchomił Jakuba Szymkowiaka, który z zimną krwią lewą nogą wykończył akcję rozpoczynając swój festiwal strzelecki.  Od tego momentu Grom grał coraz lepiej, grając dojrzale taktycznie, z czym zupełnie nie mogli poradzić sobie gospodarze. Bezbłędnie grała linia obrony, para stoperów Piotr Ziętek Remigiusz Sobczak wygrywała pojedynki z napastnikami. Tytaniczną pracę wykonywali grając w środkowej strefie Kamil Stasiak i Marcin Jujka, wspierając formację obronną i uruchamiając kolejne ataki. To ich aktywność zaowocowała drugą bramką. Stasiak i Jujka po raz kolejny wygrali pojedynki z pomocnikami Czarnych i uruchomili szybki atak. Po raz drugi kapitalna współpraca Potarzyckiego i Szymkowiaka dała efekt bramkowy, tym razem po precyzyjnym dośrodkowaniu i było 2:0.

 Zespół z Dobrzycy był zamroczony niczym bokser. Grom w przeciągu kilku minut mógł „zamknąć” mecz jednak po indywidualnej akcji nieuchwytny dla rywali Szymkowiak tym razem trafił w słupek. Po chwili po kolejnej składnej akcji oskrzydlającej i dośrodkowaniu obrońcy Wachowiaka Potarzycki nieczysto trafił w piłkę i bramkarz zdołał ją chwycić. Gromowcy rozgrywali najlepszą połowę w rundzie wiosennej. Oprócz pary stoperów także dobrą partię rozgrywali boczni obrońcy Miłosz Wachowiak i Adam Bryl,l blokując swoje strefy i tworząc przewagę w bocznych strefach rywali. Niestety, niewykorzystane sytuacje zemściły się w doliczonym czasie pierwszej połowy. Po zagraniu w boczną strefę pola karnego faulowany był skrzydłowy Czarnych. Rzut karny pewnie wykorzystał Damian Baran i do przerwy wynik brzmiał 2:1 dla Gromu.

Po zmianie stron zgodnie z przewidywaniami Czarni ruszyli do ataków, jednak ich akcje były chaotyczne i oprócz dośrodkowań w pole karne nie było skutecznych zagrań. Kilka razy dobrze na przedpolu zachował się bramkarz Paweł Maciejewski.  Grom cierpliwie czekał na swoje okazje i zadanie decydującego ciosu. Gospodarze, niemogący poradzić sobie, coraz częściej ostro faulowali ,za co otrzymali w sumie aż 9 żółtych kartek.  Po jednym z ostrych fauli na Szymkowiaku drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną otrzymał kapitan Czarnych.  Grom dzięki dużemu zaangażowaniu całego zespołu wyprowadzał kolejne ataki.  Najpierw uderzenie aktywnego Gładczaka przeszło obok słupka, lecz w kolejnej akcji w podobnej sytuacji precyzyjnie uderzył Jakub Szymkowiak zaliczając klasycznego hattricka.  W końcówce po kolejnym faulu drugi z graczy Dobrzycy  otrzymał w konsekwencji dwóch żółtych kartkę czerwoną. Ostatnie minuty były także emocjonujące. Najpierw po kolejnej akcji oskrzydlającej w polu karnym znalazł się Marcin Jujka i mógł ukoronować swój bardzo dobry występ golem, lecz instynktownie na rzut różny jego uderzenie wybronił bramkarz. Po tym rzucie rożnym piłkę głową zgrał Miłosz Wachowiak, a do siatki rywali trafił Remigiusz Sobczak. Trafienie to pozwoliło odrobić straty do drużyny Czarnych. Ostatecznie Grom dzięki dobrej grze taktycznej i dużemu zaangażowaniu całego zespołu odniósł przekonywujące zwycięstwo na trudnym terenie.

CZARNI DOBRZYCA – GROM GOLINA 1:4 (1:2)

0:1 Jakub Szymkowiak po podaniu Krzysztofa Potarzyckiego ( 8 min)

0:2 Jakub Szymkowiak po dośrodkowaniu Krzysztofa Potarzyckiego (35 min)

1:2 Damian Baran z rzutu karnego (45 min)

1:3 Jakub Szymkowiak (80 min)

1:4 Remigiusz Sobczak po zagraniu Miłosza Wachowiaka (90 min)

GROM : Paweł Maciejewski,  Miłosz Wachowiak, Remigiusz Sobczak, Piotr Ziętek, Adam Bryll, Krzysztof Gładczak (82 min Jakub Nowicki), Kamil Stasiak (72 min Łukasz Lis) , Marcin Jujka, Krzysztof Potarzycki, Jakub Szymkowiak, Bartosz Kornobis (90 min Bartosz Becela) ponadto w kadrze Paweł Ignasiak, Kacper Mizera, Patryk Mankiewicz, Cezary Janicki.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież