UWAGA! Ta strona internetowa Gromu Golina używa plików cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na ciesteczka. Aby to zmienić należy zmienić ustawienia przeglądarki.

Zrozumiałem

Przedstawiamy wywiad z trenerem seniorów podsumowujący sezon.

 

Jak Pan ocenia poprzedni sezon w wykonaniu piłkarzy Gromu ?

S. Waszkiewicz. - Miniony sezon jeszcze  ten 2017/18 był naszym trzecim w A klasie po powrocie do piłki seniorskiej i zauważałem już  wówczas marazm w zespole. Tak więc przed minionym sezonem 2018/2019 postanowiłem że założymy sobie cel walki o awans. Miałem propozycję z innych klubów, ale postanowiłem że jeżeli zawodnicy podejmą walkę o wyższe cele to zostaję w klubie bo jest on mi najbliższy sercu. Lubię wyzwania i jak coś robić to dobrze albo wcale. Zarząd także nie miał nic przeciwko walki o awans. Cel dał iskrę , znów widziałem w zawodnikach zapał. Za nami sezon w którym  wyrównaliśmy rekord klubu z 2006 roku w zdobytych punktach w jednym sezonie, pobijając rekord zdobytych bramek i różnicy pomiędzy zdobytymi a straconymi. Tak więc  uważam że był bardzo udany.

 Czy zawodnicy sprostali postawionym przed nim celom i oczekiwaniom ze strony kibiców ?

No cóż tu trzeba raczej pytać kibiców. Kibice są różni, chciałbym tylko żeby rozumieli że to nie jest mecz jaki oglądają w telewizji np. ligi mistrzów i nie oczekiwali od zawodników że wymienią dwadzieścia podań, kończąc bramką. To nie te murawy boiska i wyszkolenie. W seniorskiej lokalnej piłce ważny jest wynik i o niego się gra, ale też ważne jest że to są zawodnicy stąd, rodzina znajomi, to ma być lokalne sportowe święto.  Chce podkreślić że w Golinie mamy liczną grupę kibiców, myślę że w tym sezonie żaden zespół w naszej lidze grając w roli gospodarza nie miał takiej frekwencji i za to należy się szacunek naszej publiczności.  Brakuje mi jeszcze bardziej żywiołowego dopingu, klubu kibica.

Czy chciałby pan któregoś z zawodników wyróżnić?

Każdy który był na boisku , na ławce czy z nami np. lecząc kontuzję, jest dla mnie tak samo ważny. Tylko zespół może coś osiągnąć. Trudno wyróżniać bo przecież obrońcy mają inne zadania i napastnicy inne.  Liczy się zespół. Spotkania miały różnych bohaterów,  wszystkich doceniam  ale wygraliśmy razem, naszą siłą była dobra atmosfera i współpraca.

Są momenty w których jestem zdenerwowany , ale cel jest zawsze ten sam, dobro zespołu.  Trener musi być nie tylko trenerem, ale też psychologiem. Zawodnicy nie muszą trenera lubić ważne żeby szanowali. Wtedy znaczy że wykonuje dobrą pracę.  Wiadomo że to liczna grupa i  trudno aby wszyscy byli tak sami zadowoleni. Oczywiście to rozumiem.  Dla mnie zawodnicy są jak rodzina.   Jeżeli zawodnik będzie walczył , angażował się , realizował zadania to niezależnie od wyniku u mnie ma wysoką notę.  Moją rolą jest dobrze przygotować zespół i wspomagać podczas spotkań. Cieszę się że były takie spotkania w których przez odpowiednie decyzje udawało się odwracać losy meczu, a zawodnicy dobrze byli przygotowani do spotkań.

Doceniam też pracę ludzi, którzy są obok drużyny, kierowników czy osoby dbające o obiekt. Bez nich nie było by sukcesu.

 Jakie było nastawienie piłkarzy przed ostatnimi meczami sezonu ?

Tak jak w pierwszych do końca walczyliśmy o korzystny wynik. Mimo zdobycia sporej ilości punktów do ostatnich kolejek musieliśmy walczyć o miejsce dające awans. Świetny sezon zaliczył zespół Ogniwa zasłużenie wygrywając ligę przy okazji jeszcze raz im gratuluje. Były też inne zespoły z którymi walczyliśmy o awans i kolejno odpadały z tej walki. Jednak do samego końca musieliśmy być skupieni i zdobywać punkty.

 Który z meczów był najcięższy ?

Mam zasadę że każdy najbliższy mecz jest najważniejszy i najcięższy. Po meczu w niedzielę jest czas na odpoczynek , ewentualnie świętowanie, a od każdego poniedziałku już czas na analizę poprzedniego meczu i przygotowanie do kolejnego.  Powiem może banał, ale z każdym rywalem czy to z dołu tabeli czy z góry jest tyle samo punktów do zdobycia , a przed meczem jest zawsze wynik bezbramkowy.  Tak więc szanuje zawsze każdego rywala  i tego wymagam od zawodników.  Piłka nożna jest dlatego tak lubiana bo tu nawet faworyt może przegrać. W naszych ligach wszyscy walczą i do każdego trzeba podchodzić z takim samym respektem.  

Oczywiście są mecze przełomowe, myśle że w tej rundzie taki był w Dobrzycy , który po dobrej grze wygraliśmy 4:1, odrabiając straty z rundy jesiennej i wygrywając z rywalem , który wówczas jeszcze miał także realne szanse na awans.

Jak Pan ocenia poziom rozgrywkowy Kaliskiej A-Klasy ?

Zespoły prezentowały różny poziom, ale każdy wychodząc na boisko chciał zdobyć punkty i za to ich szanuje. W obecnych czasach gdy jest wiele innych atrakcji nie wszystkim chce się w wiele niedziel poświęcać czas i czasami zdrowie. Jednak ci co grają wiedzą jakie to jest uczucie i sportowe emocje. Dziękuje wszystkim rywalom , trenerom , zawodnikom z którymi mieliśmy okazje w tym sezonie rywalizować.

 Jakie wrażenia po zakończonym sezonie, a jakie cele na nowy ?

Wrażenia bardzo pozytywne, trzeci raz jako trener seniorów uzyskałem awans z zespołem, a w zasadzie licząc także ligę juniorów to czwarty awans do wyższej ligi. Za każdym razem jest to tak samo fajne uczucie, widząc radość zawodników i sympatyków klubu. Nowy sezon , nowe wyzwania , jak zawsze każdy najbliższy mecz będzie najważniejszy.

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież