UWAGA! Ta strona internetowa Gromu Golina używa plików cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na ciesteczka. Aby to zmienić należy zmienić ustawienia przeglądarki.

Zrozumiałem

W trzeciej kolejce w lidze okręgowej Grom przegrał 1:3 z GKS Rychtal

W trzeciej kolejce do Goliny przyjechał zespół z Rychtala, który w poprzednim sezonie do ostatniej kolejki walczył o awans do ligi międzyokręgowej ostatecznie zajmując drugie miejsce. W tym sezonie także zapowiadają walkę o awans. Klub z Rychtala szczyci się także sporym budżetem który jest dziesięciokrotnie wyższy od budżetu Gromu. Jednak na boisku nie było widać tych różnic, a przyjezdni zwyciężyli głównie dzięki większemu doświadczeniu i graniu przez większość meczu w przewadze. 

W pierwszych minutach inicjatywa należała do faworyzowanych gości którzy starali się narzucić swój styl gry. Jednak po kilku minutach Grom dobrze zareagował w ustawieniu i gra się wyrównała. Gromowcy grali coraz lepiej i zagrażali bramce gości. Dwukrotnie w dobrych okazjach znalazł się Krzysztof Gładczak po zagraniach Kamila Stasiaka i Tomka Zaremby jednak w pierwszej okazji zamiast uderzać próbował jeszcze dogrywać do Bartosza Kornobisa, a w drugiej sytuacji minimalnie spudłował. Goście także próbowali otworzyć wynik lecz solidnie grała formacja obronna a dobrze na przed polu interweniował bramkarz Paweł Maciejewski. Kluczowy moment spotkania nastąpił w 36 minucie. Do zagranej z głębi pola piłki wystartował napastnik GKS oraz bramkarz Gromu. Maciejewski interweniując przed polem karnym trafił w piłkę i nogi rywala, sędzia odgwizdał faul i niestety zdecydował się pokazać czerwoną kartkę. Piłkarze Gromu protestowali gdyż w momencie zagrania piłki napastnik zagrywał piłkę do boku, a obok niego było już dwóch obrońców. Sędzia jednak nie wziął tego pod uwagę i wyrzucił z boiska Maciejewskiego. Grom musiał grać od tej pory w osłabieniu. Za napastnika Bartka Kornobisa wszedł rezerwowy bramkarz Krzysztof Antoniewicz. Sabo rozgrzany bramkarz już przy interwencji z rzutu wolnego dał się pokonać Miłoszowi Culicovi i goście objęli prowadzenie.Grom pomimo osłabienia nie odstawał rywalowi i tuż przed przerwą po kapitalnym uderzeniu zza pola karnego autorstwa Kamila Stasiaka doprowadził do remisu.

Po zmianie stron przez pierwszy kwadrans pomimo gry w osłabieniu Grom grał dojrzale nie pozwalając rywalom na stwarzanie zagrożenia. Świetną pracę w środkowej strefie wykonywali Miłosz Wachowiak i Kamil Stasiak. Dobrze obroną kierował i pewnie interweniował Remigiusz Sobczak. Niestety dla Gromu w 62 minucie na strzał zza pola karnego zdecydował się Culic, a Antoniewicz spóźnił się z interwencją przy bliższym słupku i goście ponownie objęli prowadzenie. Dwie minuty później po rzucie wolnym dobrze do tej pory grający Piotr Ziętek przegrał pojedynek z napastnikiem, który mocnym uderzeniem podwyższył wynik. Gromowcy nie zamierzali składać broni i ambitnie walczyli. Ataki napędzał często faulowany Krzysztof Potarzycki. W ostatnim kwadransie siły się wyrównały gdyż napastnik GKS za drugą żółtą kartkę musiał opuścić boisko. Grom walczył do końca i miał szanse na zmniejszenie strat, a nawet doprowadzenie do remisu. Jednak w sytuacji sam na sam z bramkarzem naciskany przez obrońcę Potarzycki nie trafił w bramkę, a uderzenie z rzutu wolnego dobrze w tym dniu grającego Adama Brylla zatrzymało się na poprzeczce. Dwukrotnie po stałych fragmentach gry szanse na zdobycie gola miał także Remigiusz Sobczak jednak nie zdołał pokonać bramkarza GKS. Goście do końca umiejętnie się bronili, utrzymali prowadzenie i to oni mogli cieszyć się ze zdobytych punktów. Żal straconych punktów na własnym boisku jednak Gromowcy pomimo porażki z wymagającym rywalem pokazali że forma jest na coraz wyższym poziomie i będą walczyć w kolejnych spotkaniach. 

W tym tygodniu Grom czekają dwa pojedynki. W środę o godzinie 17.30 w ramach Pucharu Polski zagrają w Jaraczewie z tamtejszym GKS. Natomiast w niedzielę ponownie zagrają przed własną publicznością z kolejnym trudnym rywalem GKS Grębanin. Mecz miał się odbyć w Grębaninie, jednak na prośbę rywali z powodu remontu szatni jesienią zespoły spotkają się w Golinie, a wiosną w Grębaninie. Pierwszy gwizdek niedzielnego spotkania rozbrzmi o godzinie 16.00

GROM GOLINA - GKS RYCHTAL 1:3 (1:1)

0:1 Miłosz Culic (38 min)

1:1 Kamil Stasiak (45 min)

1:2 Miłosz Culic (61 min)

1:3 Grzegorz Gryll (63 min)

GROM: Paweł Maciejewski, Adam Bryll, Remigiusz Sobczak, Piotr Ziętek (68 min Łukasz Walczak), Cezary Janicki (55 min Jakub Nowicki) Kamil Stasiak (75 min Łukasz Lis), Miłosz Wachowiak (88 min Bartosz Becela) Krzysztof Gładczak, Krzysztof Potarzycki, Bartosz Kornobis (36 min Krzysztof Antoniewicz)

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież