UWAGA! Ta strona internetowa Gromu Golina używa plików cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na ciesteczka. Aby to zmienić należy zmienić ustawienia przeglądarki.

Zrozumiałem

W zaległym spotkaniu z Ogniwem Łąkociny Grom zremisował 2:2

W środę 13 listopada odbyło zaległe spotkanie z Ogniwem Łąkociny przełożone z powodu śmierci naszego piłkarza. Mecz rozegrany został w Jarocinie o godzinie 20.30

Na sztucznej murawie obie ekipy zaprezentowały bardzo ciekawe widowisko, a padający deszcz jeszcze spotęgował szybkość gry i ci którzy wybrali się na to spotkanie nie mogli czuć się zawiedzeni poziomem.  Gospodarzem spotkania mieli być piłkarze z Łąkocin jednak w związku z tym ze mecz rozegrano w Jarocinie, to Grom pełnił tą rolę a wiosną uda się do Łąkocin)

Grom doskonale rozpoczął pojedynek po 11 minutach prowadząc 2:0 po kapitalnych bramkach. Najpierw w 8 minucie pięknym techniczny uderzeniem w długi róg nie dał szans bramkarzowi gości Jakub Goździaszek. Trzy minuty później podwyższył Tomasz Zaremba po kolejnej dobrej akcji, pokazując swój kunszt technicznym uderzeniem lobująć bramkarza i było 2:0

Grom już do przerwy powinien rozstrzygnąć losy meczu grając bardzo dobre zawody, niestety stało się inaczej. W 14 minucie w kolejnej doskonałej okazji znalazł się Krzysztof Głądczak jednak przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem, a goście wyprowadzili kontrę po której to oni zdobyli bramkę i było już tylko 2:1 Grom grał bardzo dobre spotkanie wyprowadzając groźne ataki. Zawodnicy Gromu mieli okazje na podwyższenie wyniku jednak bramkarz gości najlepszy gracz tej drużyny w tym dniu nie dawał już się zaskoczyć. Jeszcze przed przerwą dwukrotnie popisał się po uderzeniach szalejącego w ofensywie jednak niestety nieskutecznego Gładczaka. Najpierw wygrał z nim kolejny pojedynek sam na sam , a następnie po bardzo dobrym uderzeniu Gładczaka z wolnego w kapitalnym stylu wybronił strzał z rzutu wolnego parując go na poprzeczkę. Grom grał szybko czemu sprzyjała dobra murawa lecz nieskutecznie i niestety pechowo. W 25 minucie z boiska zszedł stoper Miłosz Wachowiak, któremu odnowiła się kontuzja. Natomiast w 35 minucie boisko musiał opuścić drugi stoper Piotr Ziętek gdyż sędzia pokazał mu czerwoną kartkę za przerwanie akcji. Od tego momentu pewne było że pomimo doskonałego początku i dobrej dotychczas gry będzie trudno zachować korzystny wynik. Tym bardziej że rywale także starali się grać szybko i pokazali kilka goźnych akcji. Nie popisał się też sędzia nie dyktując ewidentnego rzutu karnego po faulu bramkarza na Goździaszku, co potwierdzili bezstronni obserwatorzy , a sędzia po meczu sam przyznał że popełnił spory błąd.  Do przerwy Grom prowadził 2:1

Po zmianie stron pomimo grania o jednego zawodnika mniej Gromowcy grali dobre spotkanie, grając mądrze w defensywie całym zespołem, dojrzale współpracując formacjami. Po raz pierwszy parę stoperów tworzyli Bartosze Becela i Kornobis i dobrze wywiązywali się z zadania. Kolejne dobre zawody rozgrywał bramkarz Paweł Maciejewski wspierając i uzupełniając linię obrony.  Goście mieli inicjatywę starali się jednak nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze zorganizowanych i grających ambitnie gospodarzy. To Grom miał zdecydowanie lepsze okazje do zdobycia kolejnych bramek. Dwukrotnie sam na sam z bramkarzem stawał Zaremba, jednak  zamiast ponownie wykorzystać swoje walory techniczne, postawił na siłę i przegrał te pojedynki z bramkarzem. Dwie okazje miał także grający pomimo bólu Głądczak, ale także on nie zdołał trafić do bramki. Ogniwo atakowało ale świetne zawody w grze obronnej rozgrywali wspomniani stoperzy oraz Cezary Janicki. ,Łukasz Lis a także cofnięty do linii obrony Adam Bryll. W środku pola powstrzymywali ataki rywali mających w tym sektorze przewagę -  Goździaszek, Zaremba i Nowicki wykonując tytaniczną pracę. Niestety nie dopisało Gromowi w tym dniu szczęście. W doliczonym czasie w ostatniej akcji meczu rywale zdołali przedrzeć się boczną strefą i dośrodkować a tam nieczysto ale dla siebie szczęśliwie trafił w piłkę pomocnik Ogniwa Jakub Zmyślony i ku rozpaczy naszych zawodników wyrównał stan meczu. Po tym uderzeniu sędzia zakończył mecz.

GROM GOLINA - OGNIWO ŁĄKOCINY 2:2 (2:1)

Grom : Paweł Maciejewski, Cezary Janicki, Miłosz Wachowiak (25 min Bartosz Becela) Piotr Ziętek, Bartosz Kornobis, Jakub Goździaszek (90 min  Witold Jankowski), Jakub Nowicki, Kacper Mizera (80 min Łukasz Lis), Krzysztof Gładczak (85 min Szymon Biadała) Tomasz Zaremba , Adam Bryll

" Dziś możemy czuć ogromny niedosyt. Graliśmy dobre spotkanie, stworzyliśmy wiele świetnych okazji. Był to nasz najlepszy mecz w tej rundzie w grze ofensywnej, jednak zawiodła skuteczność. Zagraliśmy dojrzale taktycznie w drugiej połowie wykonując niesamowitą pracę , za co chciałbym bardzo pochwalić moich graczy. Gratuluje także kolegom z Łąkocin , szczególnie bramkarzowi dobrego występu.  Niestety taka jest piłka nożna dlatego przez wielu tak lubiana za te emocje. Nam zabrakło dziś piłkarskiego szczęścia i dojrzałego gracza z przodu, który dojrzałością utrzymałby piłkę w strefie rywala. Jednak pomimo straconych punktów w takich okolicznościach pogratulowałem moim zawodnikom za serce włożone w grę. Grając godzinę w osłabieniu gdyż sędzia doliczył jeszcze sporo minut , pokazali Gromowski charakter" - podsumował mecz trener Sebastian Waszkiewicz.

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież