UWAGA! Ta strona internetowa Gromu Golina używa plików cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na ciesteczka. Aby to zmienić należy zmienić ustawienia przeglądarki.

Zrozumiałem

W drugiej kolejce Grom przegrał z jednym z faworytów do awansu  GKS Grębanin 1:3 (0:2)

W pierwszym spotkaniu przed własną publicznością w nowym sezonie Grom mierzył się z jednym z faworytów do awansu GKS Grębanin, który w poprzednim sezonie należał do ścisłej czołówki a w pucharze Polski wygrał strefę okręgu kaliskiego za to w fazie wojewódzkiej wyeliminował między innymi trzecioligową Nielbę Wągrowiec.

Od początku spotkanie było ciekawe, oba zespoły grały z zaangażowaniem. Goście próbowali zdobyć przewagę ale mądrze taktycznie grający nasz zespół nie pozwalał rywalom na stwarzanie zagrożenia, raz tylko bramkarz Antoniewicz musiał interweniować głową za polem karnym.  Gromowcy za to czekali na swoje okazje i byli w nich groźniejsi od rywali.  Najpierw po zagraniu głową Gładczaka pojedynek z obrońcą wygrał Szymkowiak ale sędzia uznał że faulował rosłego obrońcę i przerwał akcję sam na sam z bramkarzem. Dobry fragment gry Gromu został udokumentowany kolejną sytuacją. Po zespołowej akcji zapoczątkowanej najpierw lewą stroną, a następnie prawą i akcji  Jelaka oraz Janickiego na bramkę uderzał Gładczak. Piłka trafiła w poprzeczkę i odbiła się przed linią bramkową. W kolejnej akcji uderzenie Gładczaka minęło w niewielkiej  odległości okienko bramki. Niestety nie wykorzystane sytuacje się zemściły, a goście zdobyli kuriozalną bramkę. Piłkę zagrywaną przez stopera Ziętka odbił pomocnik , a ta spadła pod nogi napastnika który skorzystał z okazji pokonując w sytuacji sam na sam bramkarza. Pięć minut później było już 0:2 , tym razem po ładnej akcji rywale wymanewrowali obronę i podwyższyli wynik. Grom jeszcze przed przerwą mógł zbliżyć się do rywali. Po dobrym prostopadłym zagraniu Goździaszka , bardzo aktywny i trudny dla rywali Szymkowiak znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem , ten jednak instynktownie ręką wybronił uderzenie i wynik pozostał bez zmian.

Po zmianie stron, gospodarze dążyli do poprawy wyniku.  Po podaniu Jelaka w polu karnym znalazł się Zaremba, mijając obrońcę został zahaczony lecz niestety gwizdek sędziego milczał. Grom atakował skrzydłami, po jednej z takich akcji Gładczak źle przyjął piłkę w dogodnej sytuacji. Goście za to niczym bokser wykorzystali swoją pierwszą okazję i po akcji prawym skrzydłem w 57 minucie zdobyli trzecią bramkę.  Grom nie mając nic do stracenia dążył do poprawy wyniku, zawodnicy dobrze wytrzymali mecz kondycyjnie i do końca walczyli. Mimo kilku okazji udało się zdobyć tylko jedną bramkę po zagraniu jak zawsze walecznego Stasiaka obronę wymanewrowali Szymkowiak i Gładczak i ten drugi trafił do bramki zmniejszając wynik. Najlepsze okazje do kolejnych bramek mieli Bryll (po uderzeniu z wolnego), Goździaszek po akcji ze skrzydła (niestety nie zdołał dobrze trafić w piłkę) W bardzo dogodnej sytuacji znalazł się Szymkowiak mijając bramkarza i gdy wydawało się że tym razem sędzia wskaże na wapno, ponownie uznał że nie było przewinienia. Goście w końcówce także mieli możliwość wykorzystania bardziej otwartej gry, ale jedną dobrą interwencją popisał się Antoniewicz, a w innej niebezpieczeństwo zażegnał doświadczony dobrze grający Łukasz Lis.

" Dziś na tle dobrego rywala zaprezentowaliśmy się solidnie. Przed przerwą graliśmy dojrzale taktycznie. Mieliśmy swój plan gry. Zabrakło trochę umiejętności trochę szczęścia. Obie ekipy stworzyły w tym czasie po dwie groźne sytuacje lecz tylko goście zdobyli gole. My natomiast w naszych dwóch sytuacjach trafiliśmy w poprzeczkę i nie wykorzystaliśmy sam na sam.  Po zmianie stron dobrze wytrzymaliśmy mecz kondycyjnie. Zawodnicy wykazali się charakterem, dążyli do końca do poprawy wyniku. Pod tym względem nie można mieć do zespołu pretensji. Mimo porażki widać pozytywne elementy.  GKS pokazał że to dobry i doświadczony zespół i tym dziś nas pokonał. My natomiast budujemy coraz lepszą formę. Mamy trudny terminarz w pierwszych kolejkach. Chcemy być coraz mocniejsi w kolejnych meczach, co liczymy że przełoży się na zdobycie punktów" - podsumował trener Sebastian Waszkiewicz

16.08.2020 NIEDZIELA GODZ. 16.00 STADION GROM

GROM - GKS GRĘBANIN 1:3 (0:2)

0:1 Maciej Kamoś (28 min)

0:2 łukasz Nawrot (35 min)

0:3 Łukasz Nawrot (60 min)1

1:3 Krzysztof Gładczak (69 min asysta Marcin Szymkowiak)

GROM: K. Antoniewicz, C. Janicki, P. Ziętek, A. Bryll, K. Stasiak, K. Gładczak (80 min P. Bierła) , T. Zaremba, J. Goździaszek, M. Jelak , M. Szymkowiak (88 min Sz. Biadała), F. Kornobis (74 min Ł. Lis)